Praca z domu wielu z nas jawi się jako wymarzona i idealna. Jednak ostatnie miesiące pozwoliły to szybko zweryfikować. Konieczność natychmiastowej zmiany systemu pracy na home office pokazała, że poza wieloma zaletami ma on również wady. A praca w biurze zaczęła nas na nowo pociągać. Co zatem wybrać, kiedy obecna sytuacja się ustabilizuje – home office czy biuro?

Ostatnie miesiące sprawiły, że wiele osób na co dzień pracujących w biurze – często po raz pierwszy – musiało z dnia na dzień zmienić system pracy na home office, a swoje kuchnie, sypialnie i salony na biuro. Dopiero wtedy okazało się, że praca w domu niekoniecznie przynosi same korzyści, a biuro w budynku biurowym oferuje pewien rodzaj komfortu, którego nie zaznamy w domu.

Home office to przede wszystkim możliwość zarządzania swoim czasem pracy. Jeśli jesteśmy skowronkiem, wybierzemy pracę np. od 6:00 do 14:00. Rodzice rozpoczną od 10:00 czy 11:00. Sowy – poza spotkaniami online – będą pracować nocą, aby poranki mieć dla siebie. Nie tracimy czasu na dojazdy do pracy. Świetnie prawda? Niekoniecznie. Jako pracownik biurowy nawet pracując z domu mamy do czynienia z przełożonymi, podwładnymi, klientami. Nie unikniemy więc spotkań online. Musimy więc dopasować się również do ich trybu pracy. A to może sprawić, że będziemy pracować cały dzień, a na pewno więcej niż osiem godzin, które spędzamy w biurze. W tym wypadku ramy czasu pracy w budynku biurowym wygrywają i sprawiają, że nasz czas (naprawdę) wolny rozpoczyna się zazwyczaj między 17:00 a 18:00.

Pracując w domu, nie rozpraszają nas żarciki kolegów, grupowe przerwy na kawę i papierosa, prawie codzienne świętowanie – urodziny, urlop macierzyński, emerytura itd. Musimy się jednak zmierzyć z głośną pralką, telewizorem w pokoju obok, ujadającym psem sąsiada. Jest jeszcze rodzina, która często nie szanuje naszego czasu pracy, bo przecież skoro jesteśmy w domu, to możemy na chwilę odejść od biurka, pojechać na zakupy, naprawić cieknący kran czy zająć się dzieckiem.

I choć współpracownicy potrafią skutecznie rozpraszać uwagę to jednak, pracując z domu, przypominamy sobie, że networking jest koniecznym elementem pracy w biurze. Bezpośredni kontakt z zespołem generuje dobre pomysły, pozwala szybciej zażegnać kryzysy, pozytywnie wpływa na rozwój prowadzonej działalności. Możliwość spotkania w biurze i np. skorzystania z sal konferencyjnych czy managerskich to również ważny element spotkań z klientami. Trzeba przyznać, że takie spotkania w domu prywatnym czy w kawiarni mogą nie wypaść zbyt profesjonalnie i nie pozwalają na pokazanie pełnego potencjału firmy.


Aby ten potencjał mógł się stale rozwijać, konieczne jest również odpowiednie wsparcie techniczne. Wspomniane już wcześniej sale konferencyjne, ale również światłowód z szybkim łączem internetowym, specjaliści, którzy pomogą, jeśli komputer, telefon czy klimatyzacja przestaną działać, czy zabraknie prądu. Liczą się nawet takie drobiazgi jak stały dostęp do akcesoriów biurowych czy przekąsek, za które w domu odpowiadamy sami. Nie tylko może to powodować dodatkowe frustracje (brak papieru do drukarki), ale jest również w stanie całkowicie uniemożliwić pracę na wiele godzin (brak internetu).


Tu przechodzimy do kolejnego bardzo ważnego aspektu, o którym nie mówi się zbyt głośno. Na razie większość osób na home office korzysta z własnego sprzętu. Najczęściej zabieramy ze sobą tylko komputery i telefony firmowe. Wygodne biurko i krzesło, wspomniany wyżej sprzęt i akcesoria biurowe, dostęp do internetu, ale też odpowiednie miejsce do pracy z właściwym oświetleniem i wyposażeniem musimy sobie zapewnić sami. A trzeba uczciwie przyznać, że nie każdy ma takie możliwości. Wtedy początkowo zabawna praca na łóżku może szybko zamienić się w bardzo trudną i frustrującą sytuację. Dlatego jasny podział pomiędzy miejscem pracy (biurem) i odpoczynku (domem) nadal wydaje się najlepszym rozwiązaniem.

Telefon
+48 12 266 37 53,
+48 608 594 432,
+48 606 194 285
E-mail:
wynajem@mixbiura.pl